Turniej Arena Sanok dedykowany pamięci Jana Paszkiewicza | Czarty Kraków
do poczytania...

Aktualności

Plan wykonany, czyli o meczach w Sanoku…

W sobotnie popołudnie przyjechaliśmy do Sanoka z nadziejami na osiągnięcie dobrego wyniku w turnieju hokeja na lodzie drużyn amatorskich im. Jana Paszkiewicza współorganizowanego przez zespoły w nim uczestniczące.
W roli gospodarzy i głównego organizatora zawodów wystąpiła drużyna Niedźwiedzi Sanok; drugim naszym rywalem była młoda drużyna SHK Krosno.

W pierwszym spotkaniu turnieju przyszło nam zmierzyć się z drużyną Niedźwiedzi. Wiedzieliśmy, że zespół sanocki zbudowany na bazie doświadczonych zawodników występuje w roli faworyta całej imprezy i nie będzie łatwo pokrzyżować mu plany sięgnięcia po puchar ufundowany dla zwycięskiej drużyny przez Burmistrza Miasta Sanoka.

Uczestnicy turnieju

Uczestnicy turnieju

Nie przyjechaliśmy jednak na Podkarpacie, żeby się bronić. Chcieliśmy tak zestawić nasze formacje, aby – przy pewnej defensywie – optymalnie wykorzystać zgranie naszych napastników i tym samym jak najlepiej spożytkować nasz potencjał ofensywny.

Nasze formacje meczowe wyglądały następująco:

Kozdronkiewicz – Łada – Opozda
Szwachta – A. Tuleja

Żak – Jeleń – Mosiądz
W. Tuleja – Januszczak

Daniel – Suter – Michalski
Stankiewicz – Smoleń

Pierwsze starcie to mecz z gospodarzami. Początek spotkania to duże tempo i spora nerwowość. Niedźwiedzie po kilku akcjach pokazali jak bardzo mogą być groźni. Mieliśmy kłopoty z zawiązywaniem akcji i sprawnym wymienieniem kilku podań. Po fragmencie, w którym nie mogliśmy uspokoić gry, gospodarze objęli prowadzenie. Niestety nasz zespół nie „zareagował pozytywnie”. Przewaga Sanoczan była nadal widoczna aż do końca tercji; w rezultacie po pierwszej odsłonie przegrywaliśmy dwoma bramkami nie zdobywszy żadnej.

Druga tercja to okres dość wyrównanej gry obydwu drużyn. Oswoiliśmy się trochę z lodem, „weszliśmy” w grę i z minuty na minutę nabieraliśmy pewności siebie. Nasze akcje zaczęły być składne, stwarzaliśmy coraz więcej sytuacji, wreszcie trafiliśmy do siatki. Najpierw raz, potem drugi!
Efekt był taki, że drugą tercję przegraliśmy 4-2 ; w naszych głowach pojawił się jednak cień nadziei na zakończenie meczu korzystnym dla nas rezultatem.

Trzecia odsłona należała już wyraźnie do nas. Udało nam się kilkakrotnie poważnie zagrozić bramce Niedźwiedzi, którzy zapewne osłabli już kondycyjnie. Zdobyliśmy trzy gole, ale na odrobienie wcześniejszych strat chyba zabrakło czasu… Naszej bramki przez drugą część spotkania bronił Grzegorz Sławecki, zaś w trzeciej odsłonie między słupkami zobaczyliśmy Kamila Kusa.

Niedźwiedzie wygrały mecz otwarcia i już za chwilę miały zmierzyć się z krośnieńską ekipą SHK.

Młoda i perspektywiczna drużyna z Krosna mogła niejednego zaskoczyć swoją ambitną postawą.
Mimo trudności z własną infrastrukturą (lodowisko w Krośnie jest czynne tylko od grudnia do marca), a co za tym idzie trudności w prowadzeniu przygotowań, hokeiści krośnieńscy prezentowali się nadzwyczaj dobrze dzielnie opierając się faworyzowanej przecież drużynie gospodarzy.
Zespół krośnieński, którego trzon stanowią młodzi zawodnicy, przy obecności kilku bardziej doświadczonych graczy i wzmocnieniu paroma kanadyjskimi gośćmi wcale nie odstawał klasą od wyżej notowanych Sanoczan. Zwłaszcza najmłodszy w drużynie krośnieńskiej 13-letni Paweł Meier zebrał od publiczności duże brawa. Dobrze wyjeżdżając na pozycje potrafił angażować obrońców rywali, czym potwierdził, że zapowiada się na groźnego napastnika

Trzeba jednak przyznać, że to golkiperzy krośnieńscy mieli więcej pracy, bo mimo iż zawodnicy SHK wyprowadzali groźne kontrataki to właśnie Sanoczanie oddawali więcej strzałów na bramkę.
Duże zagrożenie stanowił występujący z numerem 99 w zespole sanoczan Mariusz Wójcik. Dynamiczną jazdą i wysokimi umiejętnościami technicznymi, można by rzec, pustoszył szeregi defensywne i okazał się zmorą niejednego obrońcy i bramkarza na tym turnieju (co znalazło uznanie i wyraz w przyznaniu mu potem nagrody dla najlepszego zawodnika turnieju).

O tym jak poważnie hokeiści podeszli do meczu i jak twarda była walka na lodzie może świadczyć fakt, że w pewnym momencie między zawodnikami doszło do szarpaniny. Napięta atmosfera, a może też i fakt, że drugi mecz mógł być okrzyknięty lokalnymi derbami, sprawiła, że byliśmy świadkami wręcz hokejowej bójki rodem z amerykańskich i kanadyjskich lodowisk.

Na szczęście sytuację udało się w porę opanować i w rezultacie dwaj krośnianie i jeden sanoczanin zostali przez arbitra oddelegowani na ławkę kar.

Po obserwacji z trybun gry naszych kolejnych przeciwników wyszliśmy na lód zmotywowani, wierząc w wygranie pierwszego oficjalnego meczu w historii drużyny Czarty Kraków.
Wiedzieliśmy przy tym, że nie wolno nam zlekceważyć rywala.
Mecz rozpoczął się po naszej myśli i można powiedzieć, że do końca toczył się pod nasze dyktando.
Drużyna SHK ambitnie próbowała gonić wynik, jednak to my kontrolowaliśmy rezultat spotkania. Zawodnikom z Krosna na pewno też dało się we znaki zmęczenie spowodowane rozgrywaniem drugiego spotkania z rzędu.

W ten oto sposób wygraliśmy nasz pierwszy mecz zapewniając sobie II miejsce w całym turnieju.

Nasz debiut można uznać za udany. Przy sprzyjających okolicznościach mogliśmy nawet utrzeć nosa gospodarzom z Sanoka. Na uwagę zasługuje na pewno wyrównany poziom spotkań i fakt, że wszyscy biorący udział w turnieju mają prawdziwie status graczy nieprofesjonalistów – amatorów.
Widać, że na tle innych drużyn nasz zespół dobrze radzi sobie w grze z wykorzystaniem band. W dalszym ciągu musimy pracować nad wyprowadzeniem krążka z tercji obronnej, dynamicznej jeździe na łyżwach i najeżdżaniu do podań. Potrzeba nam ćwiczyć strzały z dystansu, spod linii niebieskiej. Musimy poćwiczyć też grę w przewadze i osłabieniu.

Turniej pokazał, że przy odrobinie chęci, poświęcenia, czasu i wzajemnej współpracy można zorganizować wartościową imprezę, która będzie łączyć elementy współzawodnictwa i względy sportowe z rekreacją – możliwością miłego spędzenia wolnego czasu opartym na wspólnym kibicowaniu.

Dziękujemy wszystkim zawodnikom za wolę walki i włożony wysiłek!

Szczególne słowa podziękowania należą się wszystkim osobom zaangażowanym w organizację turnieju:
Jackowi Glazerowi
Gerardowi Szydłakowi
Dariuszowi Jastrzębiowi
Prezydentowi Miasta Krosna
Burmistrzowi Miasta Sanoka
Burmistrzowi Miasta Brzozowa
Radiu ESKA i WAWA
MOSIR-owi Sanok
MOSIR-owi Krosno

Dziękujemy również fotografom za naprawdę świetne zdjęcia (można je obejrzeć poniżej) i za zgodę na ich publikację:

Annie Kunc
Andrzejowi Golemie
Tomaszowi Sowie
Bartoszowi Szubrychtowi
Wojciechowi Kuźmińskiemu

Wszystkim kibicom i przybyłym na Arenę Sanok jeszcze raz dziękujemy za cierpliwość w przyglądaniu się zmaganiom hokeistów i gorący doping!

Wyniki spotkań:

Niedźwiedzie Sanok – Czarty Kraków 7:5 (2:0, 4:2, 1:3)
Niedźwiedzie Sanok – SHK Krosno 10:3
SHK Krosno – Czarty Kraków 3:8 (1:4, 1:2, 1:2)

Podobne artykuły


Dyskusja

Możliwość komentowania tego artykułu jest zablokowana.



Komentowanie jest zablokowane.

Wyszukiwanie


Ostatni mecz

21.04.2017 12:45 (Sosnowiec)
Nesta Toruń - Czarty Kraków 3:2

22.04.2017 09:00 (Sosnowiec)
Łotry Kraków - Czarty Kraków 2:3

22.04.2017 17:45 (Sosnowiec)
Czarty Kraków - MOHT Gdańsk 3:1

Najbliższy mecz

23.04.2017 11:00 (Sosnowiec)
Wolves Tychy - Czarty Kraków 7:2

Tabela II ligi ŚALH 2016/2017

M-ce Drużyna Mecze Punkty
1. Wolves Tychy 12 24
2. Cracovia Amatorzy 12 20
3. Czarty Kraków 12 13
4. Katowickie Byki 12 12
5. STV Katowice 12 10
6. Zagłębie Sosnowiec II 12 5
7. Chemik Kędzierzyn-Koźle - 0

więcej

Kalendarz Czartów Kraków

Wrzesień 2017

pon wt śr czw pt sob nie
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Archiwum