Czarty Kraków | Historia
Historia

Zanim się na dobre zaczęło

Historia naszej drużyny rozpoczyna się mniej więcej z nadejściem jesieni 2009 roku. Wtedy to właśnie spotkały się ze sobą dwie grupy – grający głównie na rolkach nastolatkowie z Krowodrzy Górki oraz zespół osób dorosłych regularnie walczących o krążek na lodzie.

W skład pierwszej ekipy wchodzili zawodnicy z jednego z krakowskich osiedli, znający się z podwórka i ze szkolnych murów. Zaczęli oni grać mniej więcej w wieku 15 lat (w roku 2007) Często spotykali się i dalej to czynią, aby założyć rolki i pograć na kultowej już Kaufland Arenie, czyli parkingu rozładunkowym przy ul. Bratysławskiej. Kto grał w hokeja na rolkach ten wie, że trzeba mieć sporo samozaparcia, aby, często z wybrakowanym sprzętem, szaleć na asfalcie. Dwie osoby spośród grupy “rolkowiczów” wzięły udział w rozgrywkach Ligi Małej Tafli, która korzystała z nieistniejącego już treningowego obiektu tuż przy jedynie słusznym lodowisku na ul. Siedleckiego. Nazwa ich drużyny brzmiała Riders na cześć Riders of Rohan (Jeźdzców Rohanu) – postaci z trylogii J. R. R. Tolkiena “Władca Pierścieni”.

W struktury tej samej ligi wstąpiła druga grupa hokejowych zapaleńców, a prawdziwe znaczenie nazwy ich zespołu było dla wielu nieodgadnione. W tabeli ligowej widnieli jako KS Tęcza. Byli to już dorośli zawodnicy, z których żaden nie trenował wcześniej tej dyscypliny sportowej. Wszyscy natomiast regularnie chodzili na mecze, a po pewnym czasie postanowili sami zagrać. Łatwo nie było, bo w Lidze Małej Tafli grali również zawodnicy mający za sobą krótką, choćby przeszłość hokejową.

Właśnie tam, podczas zmagań na małym obiekcie, który wówczas był prawdziwą mekką amatorskiego hokeja w Krakowie, zawodnicy z obu grup poznali się i wzorem powstałych jakiś czas wcześniej zespołów postanowili grać wspólnie.

W tym samym czasie na forum istniejących już Żubrów zgłosiła się osoba, która szukała możliwości gry z jakąś drużyną. Jak twierdziła, miała już pewne doświadczenia amatorskie – to był Grzesiek, nasz pierwszy bramkarz. Po jednej grze na rolkach z nastolatkami z Krowodrzy Górki, zakupił od zawsze wymarzony sprzęt bramkarski i dołączył do nowopowstających Czartów.

Iskra stworzenia i czarcie historie

Zespół swoje pierwsze treningi na lodzie rozgrywał nie przy ul. Siedleckiego (mała tafla była już nieczynna po słynnym wybuchu, a o dostępie do dużej można było pomarzyć), ale na niepełnowymiarowym zadaszonym lodowisku przy ul. Eisenberga, czyli popularnej “Polfie”. Warunki tam nie są najlepsze do gry, a brak szatni z prawdziwego zdarzenia i węzłów sanitarnych również nie pomaga, ale hokeiści w tym kraju to ludzie, którzy są naprawdę pasjonatami i starają się grać, gdzie tylko się da.

W owym czasie, kiedy dopiero poznawaliśmy się wzajemnie toczyły się burzliwe nieraz dyskusje na temat nazwy naszej drużyny. Rozmawialiśmy na treningach i na naszym forum internetowym, rozważając kolejne propozycje: Crovodra, Batalion, Husaria, Chimery czy też Lodołamacze. Ostatecznie stanęło na “Czartach”. Uznaliśmy, że chcemy nazwy lekkiej o zabarwieniu humorystycznym, czyli takiej, która dobrze pasowałaby do początkujących łyżwiarzy.

Zimą, w roku powstania drużyny, dołączyła do nas pierwsza i miejmy nadzieję nieostatnia kobieta – Karolina. Jest Czeszką, choć mieszka w Polsce już długo. Połączyła grę w Czartach z występami w żeńskiej drużynie KS Cracovia 1906 Kraków. Do dnia dzisiejszego zalicza w naszych barwach sporadyczne występy.

Nieco później pojawił się Rysiek. Rysiek to temat na osobną historię.
Przyszedł kiedyś do szatni Pan, na oko po pięćdziesiątce:

- Cześć! Wy jesteście Czarty Kraków?
- Tak.
- Znalazłem was, bo trafiłem na wasze forum w internecie. Co trzeba, żeby z Wami zagrać?
- Trzeba umieć jeździć i mieć kij oraz ochraniacze – odpowiedzieliśmy zdziwieni myśląc, że może sobie ten sprzęt kupi i kiedyś przyjdzie faktycznie pograć.
- OK! To ja idę po sprzęt do samochodu. Jeździć umiem, bo kiedyś tam grałem.

W ten właśnie sposób, zupełnie znienacka pojawił się w naszych szeregach naprawdę solidny i pewny obrońca, a przy okazji pierwszy oficjalny sponsor Czartów Kraków!

Ruszamy do boju

Dzięki temu, że niektórzy z naszych zawodników obracają się w środowisku hokejowym od lat, pod koniec sezonu mogliśmy rozegrać nasz pierwszy oficjalny sparing – ze wspomnianymi wcześniej dziewczynami z KS Cracovii 1906 Kraków. Mieliśmy nowe bluzy treningowe, zakupione właśnie przez Ryśka. Pozapraszaliśmy wszystkich możliwych znajomych, rodzinę i wygraliśmy 15-6!

W ten sposób i kilka treningów później zakończył się pierwszy sezon naszego istnienia!

Przerwę letnia poświęciliśmy, oprócz oczywiście treningów na sucho i gry na rolkach na stworzenie strony internetowej, a także zaprojektowanie i zakupienie oficjalnych strojów. Jedną z oficjalnych bluz podarowaliśmy w podzięce projektantowi naszego wspaniałego logo – Filipowi Depie.

Sezon drugi w wykonaniu Czartów to już bardziej zorganizowane działania. Dużo częściej trenowaliśmy na pełnowymiarowym lodowisku, zarówno we własnym gronie jak i z przedstawicielami innych amatorskich drużyn z Krakowa. Już na początku powołaliśmy władze klubowe i rozpoczęły się dążenia do pozyskania sponsorów i znalezienia zespołów chętnych do gry przeciwko nam. W międzyczasie swoje marzenia zostania bramkarzem zrealizował Kamil, który nie mając wcześniejszych doświadczeń zaryzykował kupno sprzętu i już po kilku treningach udowodnił, że ma papiery na tą pozycję.

Pierwszy owego sezonu mecz rozegraliśmy dopiero 31 grudnia 2010, ale cóż to było za spotkanie! Na lodowisku w Oświęcimiu podjęliśmy drużynę RSC Pillnach Eisbären. Zostaliśmy rozgromieni 23-0.

Trzeba przyznać, że to właśnie był punkt zwrotny w naszym podejściu do hokeja. Od tamtej pory postanowiliśmy naprawdę poważnie ćwiczyć. Nasze treningi przestały być luźnymi gierkami, a zaczęły systematycznymi ćwiczeniami. Po miesiącu zdecydowaliśmy się zagrać z zaprzyjaźnionymi Żubrami Kraków. Dzięki dobrej organizacji udało się wypromować mecz i drużynę na ogólnopolskim portalu http://hokej.net, a także w Radiu Kraków, gdzie dwaj nasi zawodnicy mieli możliwość opowiadać o drużynie i hokeju amatorskim w Krakowie. Samo spotkanie było dla wielu z nas spełnieniem marzeń – ponad setka kibiców, profesjonalne sędziowanie, spiker, muzyka w przerwach…

Przegraliśmy znów, ale nie przynieśliśmy wstydu. Co więcej, wyraźnie było widać postęp w naszej grze.

Wiosna 2011 to kolejne mecze, w tym dwa ważne turnieje – w Sanoku (Niedźwiedzie Sanok, Czarty Kraków i SHK Krosno), gdzie zajęliśmy drugie miejsce, ulegając po naprawdę ciekawym meczu Niedźwiedziom oraz współorganizowany przez nas turniej Hool’s Energy w Krakowie z udziałem drużyn z Czech, Katowic, a także jeszcze jednego oprócz nas, zespołu krakowskiego. Tę właśnie rywalizację wygraliśmy i ciesząc się zwycięstwem zakończyliśmy sezon 2010/2011!

Własna liga

Latem, po naszym drugim wspólnym sezonie decydujemy się wystartować w utworzonej dzięki zaangażowaniu kilku Czartów Karpackiej Amatorskiej Lidze Hokejowej (KALH) razem z Szerszeniami Oświęcim, Kogutami Sanok, Niedźwiedziami Sanok, SHK Krosno i TH Dębica.

Te rozgrywki powstają jako miejsce dla tych drużyn, które nie byłyby w stanie grać na poziomie prezentowanym przez inne istniejące ligi amatorskie, na przykład MALH. W przeciwieństwie do dotychczasowych, Karpacka Amatorska Liga Hokejowa z założenia nie dopuszcza do gry osób, które wystąpiły choćby nawet raz w CLJ, I lidze i Ekstralidze.

Plany na przyszłość

Są proste: rozwijać się. Chcemy być lepsi, móc oddawać się naszej pasji w lepszych warunkach i zarażać innych. Liczymy na wysokie miejsce, jeśli nie zwycięstwo w inauguracyjnym sezonie Karpackiej Amatorskiej Ligi Hokejowej. Choć jesteśmy organizacyjnie mocni dzięki prawdziwemu zaangażowaniu, pragniemy zdziałać jeszcze więcej!

Historia rozegranych spotkań:

KS Cracovia 1906 Kraków – Czarty Kraków 6:15 (Kraków)
Czarty Kraków – RSC Pillnach Eisbären 0:23 (Oświęcim)
AKH Żubry Kraków – Czarty Kraków 15:2 (Kraków)
UKH Śnieżka Dębica – Czarty Kraków 16:7 (Dębica)
Niedźwiedzie Sanok – Czarty Kraków 7:5 (Sanok)
Czarty Kraków – SHK Krosno 8:3 (Sanok)
Czarty Kraków – Siesta Horni Rozinka 3:2 (Kraków)
Czarty Kraków – Sokół Śląsk 3:2 (Kraków)
ESEM-Origo – Czarty Kraków 2:5 (Kraków)
TH Dębica – Czarty Kraków 16:4 (Dębica)
TH Cheeloo Dębica – Czarty Kraków 2:4 (Dębica) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Czarty Kraków – SHK Krosno 3:1 (Kraków) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Szerszenie Oświęcim – Czarty Kraków 2:4 (Oświęcim) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Czarty Kraków – Niedźwiedzie Sanok 1:10 (Kraków) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Koguty Sanok – Czarty Kraków 8:4 (Sanok) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Czarty Kraków – TH Cheeloo Dębica 3:3 (Kraków) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
SHK Krosno – Czarty Kraków 5:5 (Krosno) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa
Czarty Kraków – Szerszenie Oświęcim 3:2 (Kraków) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa

Koguty Sanok 8-4 Czarty Kraków (Sanok) – Karpacka Amatorska Liga Hokejowa


Archiwum