Chcemy zmotywować i pomóc Czartom, by jeszcze mocniej rozwijali swoją pasję. Rozmowa z Markiem i Małgorzatą Rapacz, właścicielami firmy "Tech-Bud Marek" | Czarty Kraków
do poczytania...

Aktualności

Chcemy zmotywować i pomóc Czartom, by jeszcze mocniej rozwijali swoją pasję. Rozmowa z Markiem i Małgorzatą Rapacz, właścicielami firmy „Tech-Bud Marek”

Z radością informujemy, że krakowska firma „Tech-Bud Marek” należąca do państwa Marka i Małgorzaty Rapacz zdecydowała się na wsparcie drużyny Czartów Kraków! Dzięki jej pomocy sfinansowany zostanie zakup odzieży sportowej dla zawodników.

Możecie Państwo krótko przedstawić czym zajmuje się Państwa firma i jak sobie radzi w ostatnich czasach tzw. “kryzysu”?

Marek Rapacz: Jesteśmy firmą techniczno-budowlaną, wykonujemy prace na terenie Polski i na Zachodzie – przede wszystkim w Holandii. Funkcjonujemy w branży budowlanej, zajmujemy się budowaniem, wykończeniem wnętrz, spawalnictwem.
Kryzys gospodarczy dotknął całą Europę, branżę budowlaną również. Druga połowa 2008 i rok 2009 to był rzeczywiście trudny okres, ale udało się go przetrwać. Od tego czasu utrzymujemy się mniej więcej na jednym poziomie – nie idziemy za bardzo do przodu, ale też nie cofamy się, więc nie ma co narzekać.

Czym jest dla Państwa sport? Czy sami są Państwo kibicami albo uprawiają bądź uprawiali jakiś sport? Jakie dyscypliny najbardziej Państwa pasjonują?

Małgorzata Rapacz: Razem z mężem i naszą córką uprawiamy sport, rekreacyjnie i często wyjazdowo. Natomiast mąż grał kiedyś w piłkę nożną zawodowo, także jest bliżej sportu niż ja. Staramy się zawsze, żeby było troszeczkę ruchu w naszym życiu, żeby nie tylko siedzieć przed telewizorem, szczególnie jeśli ma się dziecko.
Dzięki nam córka już teraz dobrze jeździ na nartach, pływa, trenuje tenis ziemny i widzimy, że sprawia jej to ogromną przyjemność – tak samo jak nam!

Marek Rapacz: Tak jak żona wspomniała, interesujemy się piłką nożną, ze względu na to, że ja kiedyś uprawiałem ten sport na poziomie III ligi w Polsce, a później IV ligi w Holandii. Do tej pory bawię się piłką, grając w oldbojach KS Borek, a do niedawna jeszcze w Garbarni. Mam dzięki temu przyjemność grać przeciwko takim zawodnikom jak Kazimierz Węgrzyn, Marek Koźmiński, Marek Motyka, nawet Kazimierz Kmiecik – można by długo wymieniać… Rekreacyjnie co czwartek spotykam się też z artystami, byłymi piłkarzami i razem spędzamy na boisku miło czas.

Czy mieli Państwo wcześniej styczność z hokejem na lodzie, czy to w wydaniu profesjonalnym czy amatorskim? Czy jest coś co podoba się Państwu w tej dyscyplinie?

Małgorzata Rapacz: Ja z perspektywy kobiety mogę powiedzieć, że jakoś nigdy specjalnie nie interesowaliśmy się hokejem na lodzie, ale np. w momencie, gdy rozgrywana była jakaś olimpiada zimowa, to szybkość tego sportu, dynamika przyciągały nas przed telewizory.

Marek Rapacz: Ja natomiast mogę powiedzieć, że jako dziecko, w latach osiemdziesiątych, w czasach świetności polskiego hokeja, mój ojciec i jego brat mocno interesowali się hokejem, dzięki temu ja również. Sam pochodzę z gór, więc chodziłem na mecze Podhala, na Cracovię też zdarzało mi się wybrać.
Ze względu na to, że Mariusz Dulęba, przecież wielokrotny reprezentant Polski, jest naszym sąsiadem, wciągnął nas trochę bardziej w ten temat. Często rozmawiamy o sporcie, on pyta mnie o piłkę nożną, ja jego o hokej.

Częściowo odpowiedzieli już Państwo na moje kolejne pytanie… Jak doszło do tego, że zostali Państwo sponsorem Czartów Kraków i dlaczego zdecydowali się Państwo na wsparcie tej drużyny?

Małgorzata Rapacz: W ogóle jesteśmy zwolennikami wspierania sportu i ludzi, którzy uprawiają go z pasją – to jest podstawa! Często młodzież nie ma wystarczających możliwości w naszym kochanym kraju i dlatego chętnie wspomagamy takie inicjatywy.

Marek Rapacz: Mariusz (Dulęba) wraz ze swoją rodziną wciągnął nas w temat Czartów. Opowiedział czym się zajmuje, jak funkcjonuje prowadzona przez niego drużyna. Stwierdziliśmy: właściwie czemu nie? Usłyszałem od niego o pasji, z jaką ci ludzie uprawiają ten sport, trenują późno w nocy i wyruszają np. na dalekie wyjazdy rozegrać mecz, a robią to wszystko ze swoich pieniędzy! Jestem za tym, aby wspierać pasję ludzi, którzy robią to dla przyjemności.

Jak Państwo oceniają podejście środowiska biznesu do wspierania sportu w Polsce i czy wiele brakuje nam w tej materii do Zachodu?

Małgorzata Rapacz: Mąż ze względu na to, że przebywał dłużej w Holandii, ma skalą porównawczą, jak to wygląda u nas, a jak tam…

Marek Rapacz: … to prawda, mam pewne porównanie, ze względu na to, że mieszkałem w Holandii przez ileś tam lat.
Mogę powiedzieć, że dopiero od paru lat, od kiedy powstały Orliki, boiska ze sztucznymi nawierzchniami czynne niemal cały rok – zaczynamy robić to, co na Zachodzie funkcjonuje od dawna. To jest na razie kropelka w morzu, w porównaniu z tym co zobaczyłem w Holandii, ale idziemy w dobrym kierunku. Myślę, że brakuje nam jeszcze kilkanaście lat na dorównanie do zachodnich standardów w warunkach do rozwoju kultury fizycznej i sportu.
Bardzo podobało mi się, że tam zakorzenione jest, że każdy może uprawiać rekreacyjnie sport, bez względu na wiek. U nas dopiero od kilku lat zaczęła się “moda” na sport w społeczeństwie. Moda jest słowem, które nie zawsze się dobrze kojarzy, w tym przypadku ma znaczenie jak najbardziej pozytywnie. Myślę np. o modzie na bieganie, popularyzacji nordic walking.

Małgorzata Rapacz: Jeżeli chodzi jeszcze o sponsoring naszych biznesmenów to myślę, że duże znaczenie mają zarządy, które kierują polskimi drużynami i ligami. Jeśli coś jest źle zarządzane, to sponsorzy nie są przekonani, że pieniądze, które wyłożą, będą dobrze wykorzystane i pójdą tam gdzie powinny.

Marek Rapacz: W Polsce jest bardzo dużo ludzi, którzy mają pieniądze i chcieliby sponsorować różne dyscypliny sportu. Chcieliby też mieć wpływ na zarządzanie, wykorzystać swoje biznesowe doświadczenie w zarządzaniu w sporcie, mieć wgląd w to, co się dzieje z jego pieniędzmi. Oczywiście nie może być w tym przesady, jak pokazał przykład pana Wojciechowskiego, prezesa Polonii Warszawa.
Niestety często pokutuje nasze postkomunistyczne myślenie w stylu: “Pan da pieniądze, a my z nimi zrobimy co trzeba, tylko Pan się nie wtrącaj…”, a zarządzanie w sporcie nie jest transparentne.
Jeśli z żoną zdecydowaliśmy się pomóc amatorskiej drużynie hokejowej, to m.in. dlatego, że wiemy iż przekazane środki będą dobrze spożytkowane. Wiem, że chłopcy kupią sobie za nie odzież sportową, której potrzebują. Gdybym te pieniądze przekazał drużynie profesjonalnej lub pół-profesjonalnej, nie byłbym do końca pewien, czy te środki zostaną należycie wykorzystane.

Jakie mają Państwo oczekiwania względem Czartów i w czym przede wszystkim chcielibyście im pomóc?

Marek Rapacz: Chcemy zmotywować i pomóc Czartom, by jeszcze mocniej rozwijali swoją pasję. Sam z własnego doświadczenia wiem, jak to jest być po tej drugiej stronie i to, że sport wymaga nakładów finansowych. Tutaj w hokeju jest dużo potrzebnego sprzętu, to jest drogi sport. Tym bardzie podoba mi się w Czartach to, że swoje pieniądze, oszczędności wydają, aby móc realizować się w ulubionej dyscyplinie.

Czy w razie pomyślnej współpracy zakładają Państwo związanie się z drużyną Czartów na dłużej?

Marek Rapacz: Tego nie możemy obiecać, bo nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co przyniesie przyszłość. Niemniej jednak jesteśmy pozytywnie nastawieni i jeśli tylko będą takie możliwości, będziemy dalej starać się wspierać Czarty.

Dziękuję Państwu za rozmowę!

Wywiad przeprowadził: Andrzej Tuleja

Podobne artykuły

  • Brak podobnych artykułów

Dyskusja

Możliwość komentowania tego artykułu jest zablokowana.


  1. Miło 😉 Interesujące pytanie na temat sponsoringu sportu w Polsce i na Zachodzie.

    Napisane przez Witko | Luty 27, 2013, 3:54 pm

Wyszukiwanie


Ostatni mecz

21.04.2017 12:45 (Sosnowiec)
Nesta Toruń - Czarty Kraków 3:2

22.04.2017 09:00 (Sosnowiec)
Łotry Kraków - Czarty Kraków 2:3

22.04.2017 17:45 (Sosnowiec)
Czarty Kraków - MOHT Gdańsk 3:1

Najbliższy mecz

23.04.2017 11:00 (Sosnowiec)
Wolves Tychy - Czarty Kraków 7:2

Tabela II ligi ŚALH 2016/2017

M-ce Drużyna Mecze Punkty
1. Wolves Tychy 12 24
2. Cracovia Amatorzy 12 20
3. Czarty Kraków 12 13
4. Katowickie Byki 12 12
5. STV Katowice 12 10
6. Zagłębie Sosnowiec II 12 5
7. Chemik Kędzierzyn-Koźle - 0

więcej

Kalendarz Czartów Kraków

Wrzesień 2017

pon wt śr czw pt sob nie
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Archiwum